Biegowo,  Podróże

Biegnij, podróżuj, fotografuj

Teraz nikt się nie rusza z domu bez swojego smartfona, wiadomo, trzeba mieć kontakt ze światem. Chociażby jak to można biegać bez endomondo? Nie to akurat żartuję, są szaleńcy, którzy tak biegają. Dzisiejszy post jednak nie o biegowych aplikacjach, ale o tym, że w czasie biegu można również podróżować, a jeszcze fajniej kiedy z tych podróży przynosi się pamiątki w postaci zdjęć.

Kiedy myślimy o podróżowaniu na myśl pewnie przychodzą dalekie, nieodkryte przez nas jeszcze kraje, i teraz pytanie: Jak niby tam dobiec? Jeśli dasz rade to nikt Cię nie zatrzymuje, ale nie mam na myśli aż tak odległych podróży biegowych, na tyle kilometrów. Swoją podróż możesz rozpocząć od pobliskich okolic, które znasz. Tak! Dokładnie, podróż się zaczyna od momentu kiedy przekroczysz próg swojego domu. Ale nie będę Was zanudzać cytatami.

Moje podróżowanie właśnie tak się zaczyna, kiedy idę biegać. Niedawno się przeprowadziłam, więc mam okazję poznawać nową okolicę. Trochę miejsc już poznałam i “lekko utarłam” sobie trasy biegowe, bardzo mnie to cieszy, najfajniejsze jednak w tym wszystkim jest to, że nawet jeśli biegnę tą samą trasą już 5 raz to cały czas odkrywam ją na nowo! Fajnie nie?!

Jeśli ktoś mnie zna to wie, że jestem też fotografem, a ci to podobno moją jakaś umiejętność dostrzegania ciekawych kadrów w zwykłej rzeczywistości. Może faktycznie tak jest, bo biegnąc obok tego samego (chociażby) drzewa już widzę je z różnych perspektyw, w różnych kadrach. Tego nie ukryję, że patrzę na świat trochę jak przez obiektyw, dlatego zawsze mam przy sobie smartfon (bo endomondo wiadomo i jest na pewno lżejszy niż aparat, z którym nie wyobrażam sobie biec) i aparat w gotowości. Lubię uwieczniać swoje trasy biegowe i przy okazji też łapać ciekawe kadry.

Po skończonym biegu, kiedy wrócę do domu oglądam te wszystkie zdjęcia, patrzę na te fajne miejsca, w które odbyłam podróż biegową i aż mnie chwyta motywacja do kolejnego biegu przez te miejscówki, a później chce się biec dalej i dalej, aby odkrywać. Zdarza się tak czasami, że muszę biegać i robić okrążenia dookoła jakiegoś wypatrzonego, fajnego miejsca, dokręcać do pełnego kilometra, bo chcę skończyć właśnie w tamtym miejscu, żeby zrobić zdjęcia. Biegowy świr, z tendencją do robienia pamiątkowych fotek i selfiaczków. Mimo wszystko uwielbiam łączyć ze sobą te wszystkie pasje, to niesamowite ile rzeczy idzie ze sobą zgrać i połączyć w jedno. Od kiedy biegam, wiele razy się o tym przekonuję, że wszystko się da, wystarczy tylko chcieć, ale to już temat na inny post. Tym czasem biegnij, podróżuj i fotografuj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *