Biegowo

Biegowe podsumowanie -czerwiec ’20

Pierwsze podsumowanie. Myślę o tym, aby wprowadzić takie coś zawsze pod koniec miesiąca dla motywacji oraz wiedzy na kolejne, nadchodzące miesiące dla Was i dla siebie.

Czerwiec był szalony, wpadło 12 treningów, w większości były to dystanse na 5 km, ale pojawił się również 11-nasty przełomowy kilometr w mojej karierze biegaczki. Pierwszy raz zrobiłam taki dystans i to zaważyło o kolejnych dniach treningowych.

Kiedy już przełamało się okrągłe 10 km, to chce się sięgać po więcej. Oczywiście wszystko w miarę możliwości i rozsądku oraz danych temperatur jak to latem bywa. Przede wszystkim trzeba słuchać swojego organizmu, obserwować czy jest już gotowy, aby zwiększyć dystans. Mój organizm zaczął się domagać dłuższego wybiegania, a lubię stawiać sobie granice biegowe wyższe o 5 km, więc kiedy dziesiątka została przekroczona, czas zrobić 15 km! Udało się, tak też ten kilometraż stał się moim najdłuższym (na chwile obecną) wybieganiem. Po tych kilometrach czułam się bardzo dobrze, jednak po zatrzymaniu się nogi miałam jak z waty. Kolejnego dnia lekko odczuwałam ten dystans w nogach, biodrze i kręgosłupie, więc już wiem, że przyszły miesiąc musi wpaść kilka treningów core, aby wzmocnić te partie mięśniowe. Przyznam, że kusiło mnie, aby dobić jeszcze kilka kilometrów jak już tyle zabiegłam i zrobić pół maraton, ale trzeba słuchać czasami tego rozumu, który krzyczy: “CHYBA ZGŁUPIAŁAŚ NA TEN MOMENT!”. Także ten dystans musi poczekać jeszcze trochę, może jeszcze w tym roku tam dobiegnę. Oprócz tak długiego wybiegania jestem dumna z siebie, że udało mi się również wybiegać 11 km poniżej godziny.

Miesiąc czerwiec kończę z ogólnym wybieganiem prawie 90 km, mam nadzieję, że w przyszłym miesiącu dobiję do 100. Na pewno wpadnie więcej kilometrów z jedynką na przodzie i mam zamiar już teraz skupić się na treningach pod ten dystans. Oczywiście nie tylko pobijaniem rekordów człowiek żyje, więc większość treningów będzie czystym delektowaniem się biegiem, bo tak powinien w zasadzie wyglądać trening, od dawania z siebie wszystkiego są zawody!
To teraz 2-3 dni regeneracji i lecimy dalej!

A jak tam Wasz czerwiec? Jakie plany na lipiec?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *