Sprzęt

„Nigdy nie kupię Garmina”!

Garmin to dość popularna marka smartwatch’y w sportowym świecie. Jesteś szanującym się sportowcem to masz Garmina! – przynajmniej takie chodzą plotki po świecie. Wcale nie trzeba mieć zegarka za kilka tysięcy, aby uprawiać sport, to niczego nie definiuje, dlatego zbuntowałam się i stwierdziłam, że nigdy nie kupię Garmina!

Mam tak w naturze, że zawsze jestem wszystkiemu na przekór i nie daje się wciągnąć w jakieś popularne rzeczy, które omamiają ludzi swoją reklamą. Garminy jakoś nigdy mnie nie przekonywały do siebie, wygląd jakiś dziwny, masywny, nieelegancki, no i w sumie po co mi takie coś? Mam smartwatch pokazuje wszystko, starczy! Marzył mi się Apple Watch, bo w sumie kompatybilny z telefonem i też ma funkcje do biegania, pokazuje czas, średnie tempo i dystans, przy okazji można też sprawdzić wiadomości, dzwonić z niego itd. No taki bajerancki, wszystko mający zegarek. Dostałam go w prezencie od męża. Radości nie było końca i korzystam z niego już prawie 2 lata, nadal zachwyca!

Jednak jak to bywa w świecie, im więcej wiedzy zaczynamy posiadać na dany temat, tym bardziej zaczynamy widzieć czego nam brakuje! No i stało się! Garmin mnie omotał, zaczęłam czytać o funkcjach, o przydatności itd.


Biegowe informacje z Apple Watch przestały mi wystarczać, chce więcej wiedzieć na temat swoich treningów, chce więcej szczegółów, chcę wirtualnego trenera, który pozwoli mi troszkę rywalizować ze sobą i poprawiać wyniki. Nie są one najważniejsze, ale w sporcie też chodzi trochę o rywalizację, emocje, które od czasu do czasu powodują, że nie zaczynasz popadać w rutynę.
Tak oto stałam się posiadaczką Garmina Fenix 6s! A miałam przecież nigdy nie kupić Garmina ;p

Podsumowując zegarkowo-biegowy temat, osobiście jestem gadżeciarą czego nie ukrywam i lubię mieć dużo informacji dlatego Apple Watch przestał mi wystarczać, kiedy dowiedziałam się co tak naprawdę oferuje Garmin dla biegacza to zwariowałam, poza tym przyznam się, trochę chcę poszpanować 😀 Pamiętaj jednak, że to nie zegarek określa to czy jesteś biegaczem, nie oto chodzi w czym biegasz, to ma tylko być praktycznym dodatkiem, na początku musi pojawić się ta pasja, reszta już sama Cię naciągnie na więcej, ale czego się nie zrobi z pasji.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *